wtorek, 17 lutego 2026

125. Pesymizm



20 komentarzy:

  1. a realista nic nie wie, i nic nie uważa, tylko się urządza...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem pesymistką na całego. Realistką jest moja mama.

      Usuń
    2. ja jestem przypadek mieszany... ogólnie jestem optymistą, w pewnych tematach, np. ekologii, jestem pesymistą, a to wszystko jest mocno przyprawione realizmem, niczym pieprzem syczuańskim, aż język drętwieje...

      Usuń
    3. Wiesz, ja jestem zdania, że realista z definicji jest pesymistą, bo świat jest jaki jest.

      Usuń
  2. O nie, to ja raczej pesymistką nie jestem i wybrałabym inny otwór!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja też byłabym chętna na ten inny, ale doświadczenia życiowe zgasiły mój niegdysiejszy optymizm.

      Usuń
  3. Ja zdecydowanie jestem pesymistą i nie mam złudzeń o jaki otwór chodzi 😅 Chyba nigdy nie byłem optymistą... Ale i mój żywot jakoś specjalnie do tego nie skłaniał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, dawno, dawno temu był we mnie duży optymizm. Ludzie i życie go zabili, jak wiesz.

      Usuń
    2. Na optymizm stać ludzi, którym się układa. Tacy którzy zbierają od życia po dupie wcześniej czy później go tracą i zaczynają trzeźwiej patrzeć na świat.

      Usuń
    3. A to trzeźwe spojrzenie na świat, niestety, boli.

      Usuń
  4. Ja zdecydowanie po optymistyczno-realistycznej stronie życia 😉🙃 Nawet kiedy wszystko się pieprzy. Ale w sumie pieprzenie to też przyjemność 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo lubię pieprz, byle nie ziołowy 🤣 🤣 🤣

      Usuń
    2. Oj, już nie czepiajmy się drobiazgów 🤪

      Usuń
    3. To nie drobiazg, ja mam torsje od ziół!

      Usuń
  5. Wszystko zależy od sytuacji. Raz jestem pesymistką a raz optymistką. A najbardziej to jednak realistką. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej opinii realizm z definicji jest pesymizmem.

      Usuń
  6. Wolalabym jednak byc w czarnej niz w kaczej dupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem rasistką i czarnych dup nie lubię 🤣 🤣 🤣

      Usuń
  7. Nie widze wcale otworu ale Ty jak Tove Jansson z Muminkami postepujesz. Optymista zobaczy wyobraznia a pesymista okulary zalozy.
    Ja sie oceniam jako optymistyczny pesymista. Czarno widze a jak dopatrze to i kolory zobacze.Zakladam najgorsze i czekam, ze jednak tak zle nie bedzie i wtedy sie dodatkowo ciesze, ze sie sakramencko mylilam. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! I to jest przepiękne zobrazowanie mojego pesymizmu. Działa tak samo!

      Usuń