ja jestem przypadek mieszany... ogólnie jestem optymistą, w pewnych tematach, np. ekologii, jestem pesymistą, a to wszystko jest mocno przyprawione realizmem, niczym pieprzem syczuańskim, aż język drętwieje...
Ja zdecydowanie jestem pesymistą i nie mam złudzeń o jaki otwór chodzi 😅 Chyba nigdy nie byłem optymistą... Ale i mój żywot jakoś specjalnie do tego nie skłaniał...
a realista nic nie wie, i nic nie uważa, tylko się urządza...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Ja jestem pesymistką na całego. Realistką jest moja mama.
Usuńja jestem przypadek mieszany... ogólnie jestem optymistą, w pewnych tematach, np. ekologii, jestem pesymistą, a to wszystko jest mocno przyprawione realizmem, niczym pieprzem syczuańskim, aż język drętwieje...
UsuńO nie, to ja raczej pesymistką nie jestem i wybrałabym inny otwór!
OdpowiedzUsuńJa zdecydowanie jestem pesymistą i nie mam złudzeń o jaki otwór chodzi 😅 Chyba nigdy nie byłem optymistą... Ale i mój żywot jakoś specjalnie do tego nie skłaniał...
OdpowiedzUsuńJa zdecydowanie po optymistyczno-realistycznej stronie życia 😉🙃 Nawet kiedy wszystko się pieprzy. Ale w sumie pieprzenie to też przyjemność 😜
OdpowiedzUsuń