środa, 21 stycznia 2026

118. Mozolnie



24 komentarze:

  1. Dlaczego mozolnie? Raczej latwo i wyraznie. Wycinanki super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozolnie, bo długo i szczęśliwie się nad tym biedziłam.

      Usuń
    2. Najważniejsze że wybiedziłaś a z upływem roku się rozkręcisz w tworzeniu 😉

      Usuń
    3. Ja bym się bardzo kręciła, bo pomysłów mi nie brak, tylko że mieszkanie u mamy mi to uniemożliwia. Teraz jestem przez bieżący tydzień w domu, więc wyskrobałam tę pierwszą stronę trzeciego albumu. Potem zajęłam się tworzeniem kartki z pewnej okazji dla pewnej/pewnego blogerki/blogera (piszę tak anonimowo, żeby ta osoba się nie domyśliła, bo chcę, żeby to była niespodzianka). Zajęło mi to bardzo dużo czasu, bo chciałam zrobić jakieś cacko i mocno się do tego przyłożyłam. Wściekałam się, gdy mi nie szło, ale w końcu dałam radę 😉

      Usuń
    4. :)))) Wnioskuje, ze i blogerce i blogerowi :))) i wierze, ze to cacko wycackalas pieknie :)))). Teraz pewnie czekasz, zeby cacko, (ktore szlo i wyszlo) jeszcze doszlo na adresy wskazane. :)))

      Usuń
    5. Czekam na właściwy termin i wyślę pod właściwy adres.

      Usuń
    6. Ty zawsze dajesz radę 😉 Nie rób nic na przymus, a w końcu samo zacznie wychodzić 😉

      Usuń
    7. Właśnie skończyłam ostatni etap - wpisałam życzenia. Teraz z poczuciem dobrze wykonanej misji schowałam kartkę do pudełka, żeby jej się nie stała jakaś krzywda 😄 I niech czeka na właściwy moment. Prezent idzie pocztą, reszta do dokupienia - i gra!

      Usuń
    8. No i dobrze, bo teraz będziesz mogła się skupić na tworzeniu bieżących kartek 😉 I oby natchnienie Cię nie opuściło 🍀

      Usuń
    9. Oby tylko reszta szła ku dobremu... Jak z mamą?

      Usuń
    10. Dość dobrze, ale tylko do poniedziałku, bo idzie na kolejną dawkę chemii.

      Usuń
    11. Oby tym razem lepiej ją przeszła... 🍀 A właściwie to przejdziecie ją obie...

      Usuń
    12. No właśnie. To nie jest łatwe, więc liczę na łut szczęścia, może akurat choć odrobinę będzie lepiej?

      Usuń
    13. Musi być lepiej. Nawet nie bierz innej opcji pod uwagę tylko myśl pozytywnie.

      Usuń
    14. Nie biorę pod uwagę innej opcji i myślę pozytywnie. Jutro odwożę mamę na 3 dni do centrum onkologii na drugą chemię.

      Usuń
  2. Wycinankowalas te sniezynki czy je rysowalas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, takiego talentu, żeby je narysować, to ja nie mam. Są wycięte.

      Usuń
  3. A nie ma opcji wzięcia kota do siebie, kiedy mama w szpitalu? Bo z tego co piszesz, to siedzenie w czyimś mieszkaniu chyba lekko Cię doskwiera?... 🤔

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma opcji. Ja mam trzy koty. Byłby ogromny stres dla całej czwórki, zwłaszcza że dwie sztuki są w pewien sposób specyficzne. Poza tym nie miałoby to wielkiego sensu, bo mama po trzech dniach w szpitalu wróci. A ja muszę być z nią, kiedy będzie słaba i z dolegliwościami. Nie jest to dla mnie "cudze" mieszkanie, jest poniekąd "moje", w bo w nim się wychowałam i dorosłam (dobra, skłamałam, ja do dzisiaj nie dorosłam 🤣). Mieszkanie tam doskwiera mi wyłącznie pod względem braku dostępu do kompa (mamy laptop jest u niej w pokoju i nie będę jej dręczyć światłem, kiedy leży jak dętka) oraz do moich materiałów i narzędzi scrapbookingowych do tworzenia art journala i innych (żeby to ze sobą wozić w tę i z powrotem, musiałabym mieć ciężarówkę 🚚 🚛.

      Usuń
  4. Konwencja czarno-biała bardzo mi się podoba! stylowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, tak jakoś... Na szybko, jednocześnie mozolnie... Od niedzieli znowu będę u mamy.

      Usuń
  5. jak ręcznie wycinane, nie tą maszynką, to faktycznie mogło być mozolnie...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ręcznie to bym się zajechała, maszynkę mam nie od parady 😉. Ale i z nią śmierć byłaby mnie zagryzła, dla początkujących to wcale nie taka prosta sprawa.

      Usuń