środa, 12 sierpnia 2026

173. Kowal



14 komentarzy:

  1. Rewelacja, ale mnie rozbawiłaś, super:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne :) Chętnie wezmę urlop od bycia kowalem swojego losu, niech ktoś podecyduje za mnie, pewnie zrobi to lepiej xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chętnie wzięłabym urlop od kowalstwa i to długi. Tylko że się nie zanosi...

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mój kowal ma już całkiem wolne, chyba zerwał się na emeryturę.

      Usuń
  4. Jeżeli każdy jest kowalem swojego losu, to trzeba przyznać, że ze mnie wyjątkowo chujowy kowal 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mnie jeszcze gorszy. Można powiedzieć, że na wiekuistym urlopie. Nic dobrego sobie nie wykuję, bo nie mam siły i odpowiedniego kruszcu. Wyboru też nie mam. To z czego kuć?

      Usuń
    2. Wykuliśmy to co potrafiliśmy. A że marnie to wygląda? 🙄 Nie na wszystko w tym cholernym życiu mieliśmy wpływ... 😥

      Usuń
    3. No właśnie! O to chodzi. Nie wszystko zależy od nas i żeby nie wiem, jak się wysilać, to nic z tego nie będzie.

      Usuń
  5. Połowę życia byłam na urlopie, ale w którymś momencie musiałam wziąć się do roboty..... :-) tak to o od strony wyglądało od strony duchowej, a od strony rzeczywistości i aktywności zawodowej- całkiem na odwrót.. Teraz spijam coś z obu kielichów ......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że nie jesteśmy kowalami swojego losu, ponieważ na wiele rzeczy nie mamy wpływu, a wiele innych zależy od splotu okoliczności.

      Usuń
    2. Wspominałam, że tylko w połowie decydujemy.....i dlatego szkoda nerwów...o tą połowę warto wyluzować i odpuścić sobie zbędny stres.

      Usuń
    3. Tak, spróbuj odpuścić, gdy to jest ta ważniejsza połowa!

      Usuń