Konsument Doskonały - finałowy cel ewolucji człowieka, marzenie korporacji żywnościowych przetwarzających wszystko, co się nadaje i nie nadaje do jedzenia w coś sumarycznie nie nadającego się do jedzenia... ale Konsument Doskonały dlatego jest doskonały, gdyż i tak zeżre to coś... w ikonografii przedstawiany jest jako wielka obła istota płci bliżej nieokreślonej z wielkim trąbkoryjem, którym wciąga wszystkie produkty wspomnianych korporacji... p.jzns :)
ale z tego mi wiadomo, to nie każde, bo kiedyś wspominałaś, że jesteś vege, czy coś tam w tym guście, tak?... poza tym kwestia płci jest chyba u Ciebie określona?... wielka jesteś, ale duchowo, jako wspaniała dziełczynia sztuk literackich, nie wspomnę już o wielkim sercu dla sierściactwa, ale resztą wielkości, tych już fizycznych, raczej nie poświęcałem uwagi... tak więc summa summarum wcale Ciebie nie brałem pod uwagę w temacie trąbkoryja...
Poniekąd szkoda, chyba miło jest mieć coś tak oryginalnego jak trąbkoryj :-) Ale tak, braci mniejszych nie spożywam. Kształty jednakowoż mam obłe, choć płeć rzeczywiście da się stwierdzić, nawet na pierwszy rzut oka :-)
to chyba ponoć Chińczycy wymyślili powiedzonko "jesteśmy tym, co jemy"... a może nie, mniejsza z tym... ciekawe, jaka potrawa/danie/prowiant jest ksobna?... upierdliwa cecha zresztą, tak swoją drogą :) za to trąbkoryj faktycznie może mieć praktyczne walory, na przykład do sprawnego podpieprzania czegoś z michy/talerza współbiesiadującym...
Jestem tym, co jem, czyli... Jestem warzywem 😄, szczególnie cebulą...🧅🧅🧅 BINGO! Napisałam kiedyś wiersz, w którym... jestem cebulą. Jestem również kupą białka i laktozy🧀. Plus trochę glutenu 🍞. 😅
Zimą odradzam wszelkie diety, bo gruba dupa gwarantuje miękkie lądowanie na oblodzonym chodniku. Sam sobie taka wyhodowałem przez co czuję się pewniej spacerując po osiedlu 😉
Zawsze zimą się odchudzałam albo nie mogłam jeść, serio. A w tym roku mam jakieś napady i to na słodycze. All inclusive to to nie jest w moim przypadku, ale Twój obraz extra.
Wlasnie jem pyszny obiad.
OdpowiedzUsuńAll inclusive?
UsuńOczywista!
UsuńA ja piję poranną kawę I ścibolę komentarz w telefonie.
UsuńUwielbiam ten rodzaj diety, tylko żal mi, że żołądek mam jeden!
OdpowiedzUsuńJa też mam jeden, ale za to pojemny 🙃
Usuń🤣🤣🤣
OdpowiedzUsuńJestem za!
Jako i ja 😄
UsuńDobra dieta nie jest zła 😁
OdpowiedzUsuńO, jak dobrze, że się pojawiłaś! Myślałam, że już porzuciłaś blog.
UsuńDieta zroznowazona dla kieszeni bo nic wiecej z niej nie ubywa. Ani nie przybywa.
OdpowiedzUsuńZa to czego innego przybywa, czysty zysk! 😂
UsuńMnie nic. Robie tylko zdjecia aby zagasic glod estetyki. :)
UsuńA ja jestem pojemna 😅
UsuńKonsument Doskonały - finałowy cel ewolucji człowieka, marzenie korporacji żywnościowych przetwarzających wszystko, co się nadaje i nie nadaje do jedzenia w coś sumarycznie nie nadającego się do jedzenia... ale Konsument Doskonały dlatego jest doskonały, gdyż i tak zeżre to coś... w ikonografii przedstawiany jest jako wielka obła istota płci bliżej nieokreślonej z wielkim trąbkoryjem, którym wciąga wszystkie produkty wspomnianych korporacji...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Na Zeusa! Czyżby urósł mi trąbkoryj?!
Usuńdlaczego Tobie?...
UsuńBo lubię jedzonko 😄
Usuńale z tego mi wiadomo, to nie każde, bo kiedyś wspominałaś, że jesteś vege, czy coś tam w tym guście, tak?...
Usuńpoza tym kwestia płci jest chyba u Ciebie określona?...
wielka jesteś, ale duchowo, jako wspaniała dziełczynia sztuk literackich, nie wspomnę już o wielkim sercu dla sierściactwa, ale resztą wielkości, tych już fizycznych, raczej nie poświęcałem uwagi...
tak więc summa summarum wcale Ciebie nie brałem pod uwagę w temacie trąbkoryja...
Poniekąd szkoda, chyba miło jest mieć coś tak oryginalnego jak trąbkoryj :-) Ale tak, braci mniejszych nie spożywam. Kształty jednakowoż mam obłe, choć płeć rzeczywiście da się stwierdzić, nawet na pierwszy rzut oka :-)
Usuńto chyba ponoć Chińczycy wymyślili powiedzonko "jesteśmy tym, co jemy"... a może nie, mniejsza z tym... ciekawe, jaka potrawa/danie/prowiant jest ksobna?... upierdliwa cecha zresztą, tak swoją drogą :)
Usuńza to trąbkoryj faktycznie może mieć praktyczne walory, na przykład do sprawnego podpieprzania czegoś z michy/talerza współbiesiadującym...
Jestem tym, co jem, czyli... Jestem warzywem 😄, szczególnie cebulą...🧅🧅🧅
UsuńBINGO! Napisałam kiedyś wiersz, w którym... jestem cebulą. Jestem również kupą białka i laktozy🧀. Plus trochę glutenu 🍞.
😅
"Jam Szalota Rijnsburger, czyli epicki poemat o doprowadzaniu Kosmosu do płaczu zadkową pieśnią okrutną?" :D
UsuńCoś w tym rodzaju 😄
UsuńZimą odradzam wszelkie diety, bo gruba dupa gwarantuje miękkie lądowanie na oblodzonym chodniku. Sam sobie taka wyhodowałem przez co czuję się pewniej spacerując po osiedlu 😉
OdpowiedzUsuńCzyli jednak ta jedyna - dieta all inclusive - ma w zimie głęboki sens :)
UsuńTak, w zimie nadmiar tłuszczyku może wręcz uratować życie. Najczęściej na chodnikach łamią się chuderlaki 😂
UsuńW sumie nie wiem, bo jak ktoś jest ciężki, to też grzmotnie tak, że się połamie.
UsuńZawsze zimą się odchudzałam albo nie mogłam jeść, serio. A w tym roku mam jakieś napady i to na słodycze. All inclusive to to nie jest w moim przypadku, ale Twój obraz extra.
OdpowiedzUsuńJestem zła, bo zimą chce mi się jeść jak smokowi wawelskiemu. All inclusive to za mało! :)
Usuń