Żulczyka też? Ja lubię jego książki. Jedynie "Czarne słońce" to totalny koszmar czytelniczy idealny dla dewiantów i naprawdę ciężko mi było przez to przebrnąć... 😅
tu ciekawostka: 90% ludzi spotkanych na ulicy na pytanie "z czego się robi piwo?" odpowie, że z chmielu... nieźle ten narodek zgłupiał od tego chlania, LOL...
chyba nie było jakiejś żadnej popularnej nazwy makówek w czasach, gdy one były legalne... na zielone mówiono po prostu zielone, a na te dojrzałe słoma, albo sieczka... sieczka dlatego, bo wielu rolników dla wygody swojej i klientów sprzedawało ją już w posiekanej formie... natomiast obecnie prawie nikt nie odróżnia opioidów od opiatów /czyli naturalnych opioidów/, więc także ich pochodzenia, dla nich towar jest od dila i nic ich więcej nie interesuje...
A to bardzo źle. Pół biedy, jeśli towar jest oszukany i okazuje się cukrem pudrem, ale zanieczyszczony jakimś gównem... Źle to się może skończyć dla klienta 👃🏻.
pewnie jest dla nich ważne ile jest cukru w cukrze, choć jak niektórych przypili, to myślą o tym dopiero post factum... natomiast jest duża różnica w temacie "jak i z czego to się robi" w stosunku do iluś dekad temu, wtedy "wiem, co ćpiem" było częściej spotykane... choćby taki głupi bimber... ilu ludzi teraz ma pojęcie, jak go wykonać?... a ilu kiedyś?... to tak naprawdę dotyczy wszystkiego, nie tylko "generatorów elementu baśniowego" w głowach, ale także chleba i papieru do dupy...
i lasy... mówi drzewo do drzewa: "na twoich kumplach chociaż wydrukowano Olgę Tokarczuk i podręczniki do matematyki, a na moich wstyd powiedzieć: Biblię, przemówienia Batyra i instrukcję używania młotka"... aczkolwiek... gdy tak wielu ludzi w obecnych czasach nie wie, do czego służy młotek, to takie instrukcje zaczynają nabierać pewnego sensu...
Wstyd się przyznać ile arcydzieł powodowało u mnie stany przedzawałowe. Najbardziej nie umiałam rozkminić pana, którego Domek jest w moim ukochanym Orłowie.
:)))) Prosze nie mylic profesji z hobby! Za Dziady otrzymujesz wynagrodzenie miesieczne :)))) wczesniej odpisujesz umowe i sie z niej wywiazujesz lepiej :) lepiej niz gorzej.
Są takie książki, które czytając faktycznie się cierpi, ale bynajmniej nie o arcydziełach myślę 😉
OdpowiedzUsuńJa cierpię, czytając Rogozińskiego i Żulczyka. To znaczy już nie cierpię, bo przestałam czytać 🙃
UsuńŻulczyka też? Ja lubię jego książki. Jedynie "Czarne słońce" to totalny koszmar czytelniczy idealny dla dewiantów i naprawdę ciężko mi było przez to przebrnąć... 😅
UsuńMyślę, że to taka bardziej "męska" literatura, w każdym razie mnie nie odpowiada.
UsuńA te grzybki dookoła?
OdpowiedzUsuńCzy one obiecują koniec cierpień?
to nie takie grzybki, a nawet jak takie, to cierpień też nie uśmierzają...
Usuńod uśmierzania są makówki, albo (popularniejsze) kłosy lub bulwy...
@Lechu - miałam na myśli raczej cierpienie po zjedzeniu trucizny 😂.
Usuń@PKanalia - kłosy? bulwy? Nie znam...
Usuń@F.B...
Usuńa z czego jest np. gorzałka - lek na całe zło?... nie rozczarowuj mnie twierdząc, że z Biedronki, stacji benzynowej, czy ze sklepiku 24/24...
tu ciekawostka: 90% ludzi spotkanych na ulicy na pytanie "z czego się robi piwo?" odpowie, że z chmielu... nieźle ten narodek zgłupiał od tego chlania, LOL...
UsuńZaszło małe nieporozumienie, sądziłam, że kłosy i bulwy to jakieś inne, popularniejsze nazwy makówek.
UsuńAha, do Biedronek i Żabek nie chodzę w ogóle. A wódkę kupiłam ostatnio... nie pamiętam, kiedy, tak dawno to było.
UsuńMoja babcia, będąc małą dziewczynką, rzekła do ojca: "Pilitusiu mi daj, nie udki!".
Usuńchyba nie było jakiejś żadnej popularnej nazwy makówek w czasach, gdy one były legalne... na zielone mówiono po prostu zielone, a na te dojrzałe słoma, albo sieczka... sieczka dlatego, bo wielu rolników dla wygody swojej i klientów sprzedawało ją już w posiekanej formie... natomiast obecnie prawie nikt nie odróżnia opioidów od opiatów /czyli naturalnych opioidów/, więc także ich pochodzenia, dla nich towar jest od dila i nic ich więcej nie interesuje...
UsuńA to bardzo źle. Pół biedy, jeśli towar jest oszukany i okazuje się cukrem pudrem, ale zanieczyszczony jakimś gównem... Źle to się może skończyć dla klienta 👃🏻.
Usuńpewnie jest dla nich ważne ile jest cukru w cukrze, choć jak niektórych przypili, to myślą o tym dopiero post factum... natomiast jest duża różnica w temacie "jak i z czego to się robi" w stosunku do iluś dekad temu, wtedy "wiem, co ćpiem" było częściej spotykane...
Usuńchoćby taki głupi bimber... ilu ludzi teraz ma pojęcie, jak go wykonać?... a ilu kiedyś?...
to tak naprawdę dotyczy wszystkiego, nie tylko "generatorów elementu baśniowego" w głowach, ale także chleba i papieru do dupy...
p.s. cytat stulecia: "czy marihuana jest z konopi? chyba nie?"/prezes, tak, TEN prezes/...
UsuńBimber to jednakowoż syf z malarią. Cytat stulecia zaś jest... fenomenalny.
Usuńcierpi jeszcze księgarz, który nie może tego sprzedać...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
To już poczwórne arcydzieło, a nawet poszóstne, bo cierpią jeszcze nauczyciele i uczniowie 😂🤣
Usuńi lasy... mówi drzewo do drzewa: "na twoich kumplach chociaż wydrukowano Olgę Tokarczuk i podręczniki do matematyki, a na moich wstyd powiedzieć: Biblię, przemówienia Batyra i instrukcję używania młotka"...
Usuńaczkolwiek...
gdy tak wielu ludzi w obecnych czasach nie wie, do czego służy młotek, to takie instrukcje zaczynają nabierać pewnego sensu...
p.s. pod warunkiem, że się czytać umie...
UsuńUżywam młotka BEZ instrukcji 🙃🤣
UsuńO tak! Sa takie gnioty uznawane za arcydziela przez inteligentnych inaczej.
OdpowiedzUsuńGniotów jest teraz skolko ugodno, bo takie czasy nadeszły, że pisać każdy może, trochę gorzej lub jeszcze gorzej...
UsuńWstyd się przyznać ile arcydzieł powodowało u mnie stany przedzawałowe. Najbardziej nie umiałam rozkminić pana, którego Domek jest w moim ukochanym Orłowie.
OdpowiedzUsuńBo to kawał nudziarza...
UsuńSwiadomy czytelnik nie cierpi bo na czasie zamknie arcyksiazke i jeszcze uswiadomi innych czytelnikow. Niedoszlych czytelnikow.
OdpowiedzUsuńCzasem nie można zamknąć i odłożyć, bo podstawa programowa domaga się "Dziadów" cz. III...
Usuń:)))) Prosze nie mylic profesji z hobby! Za Dziady otrzymujesz wynagrodzenie miesieczne :)))) wczesniej odpisujesz umowe i sie z niej wywiazujesz lepiej :) lepiej niz gorzej.
Usuń*podpisujesz
UsuńPłacą! Chyba udają, że płacą. Poza tym, za "Dziady" należy się odszkodowanie i trzytygodniowy turnus z opieką psychologiczną.
UsuńNo to wniosek, ze "Dziady" zeszly na dziady! Chyba wspolczuje.
UsuńWspółczuj na maksa! Do końca świata i o jeden dzień dłużej.
UsuńWspomniane arcydzieła nie spędzają mi snu z powiek, bo najczęściej porzucam je po kilku stronach, szkoda czasu , jest tyle ciekawych opowieści!
OdpowiedzUsuńMnie, niestety, niektóre mordują od wielu lat 🤮
Usuń