tTak, brrr jak cholera!
A nawet jak dwie cholery.
Zgadza się, tym bardziej jesienią i zimą!
Ech, co Ty tam wiesz... Emerytko 😅
Słusznie. Nic nie wie. Ja wie najlepiej.....: gdyby nie było poniedziałku, to mogła by zniknąć reszta tygodnia. I co wtedy z blogowaniem? 😆
Umówmy się, że nie o blogowanie chodzi... 😂
No faktycznie, teraz to lubię każdy dzień i każdą porę roku:-)
😭
Oj Frau, ale pomyśl, że jesteś już bliżej niż dalej do polubienia poniedziałku 😄
A jeżeli nie dożyję?! 😫 😲 😖 😱
Wtedy to już żaden poniedziałek nie będzie Ci straszny 😂😂
Ani nawet syndromu niedzielnego popołudnia nie będę miała 😁
Chetnych czego? Nielubienia poniedzialkow? Brrr. Bo co innego mozna nie lubic w tygodniu? Piatku, soboty?
Raczej dla chętnych do przeżywania poniedziałków. Tfu!
Wtorki też nie są lepsze... Właściwie tylko niedzieli niczego nie można zarzucić 😉 No, może oprócz tego że podejrzanie szybko mija... 🙄
Niedzieli nie lubię, bo mam syndrom niedzielnego popołudnia. Odpada. Ale sobota jest ok, a już piątek po południu to sam miód!
Fakt, soboty są lepsze, pod warunkiem że nie ma się kompletnie nic do zrobienia 😉
Staram się nie mieć. Dni robocze i tak są stracone, więc co mam zrobić, robię codziennie po pracy, żeby mieć wolne dwa dni.
Podziwiam, że masz siłę jeszcze cokolwiek po pracy robić... 🙄
Przeważnie nie mam, ale się jakoś zmuszam.
Właśnie odebrałem przesyłkę. Z całego serducha dziękuję 😇
Super!!! 🥰
poniedziałki mają to do siebie, że podczas nich nie wiadomo, o co chodzi w poniedziałki...p.jzns :)
Akurat ja doskonale wiem, o co chodzi.
czyli jeszcze gorzej, bo za dużo wiedzieć to zaiste masakra...
Oczywiście, że tak! Nadmiar wiedzy nie uszczęśliwia 😥
Mnie już wzdryga na myśl o jutrze. Brakuje mi siły i motywacji.
t
OdpowiedzUsuńTak, brrr jak cholera!
A nawet jak dwie cholery.
UsuńZgadza się, tym bardziej jesienią i zimą!
OdpowiedzUsuńEch, co Ty tam wiesz... Emerytko 😅
UsuńSłusznie. Nic nie wie. Ja wie najlepiej.....: gdyby nie było poniedziałku, to mogła by zniknąć reszta tygodnia. I co wtedy z blogowaniem? 😆
UsuńUmówmy się, że nie o blogowanie chodzi... 😂
UsuńNo faktycznie, teraz to lubię każdy dzień i każdą porę roku:-)
Usuń😭
UsuńOj Frau, ale pomyśl, że jesteś już bliżej niż dalej do polubienia poniedziałku 😄
UsuńA jeżeli nie dożyję?! 😫 😲 😖 😱
UsuńWtedy to już żaden poniedziałek nie będzie Ci straszny 😂😂
UsuńAni nawet syndromu niedzielnego popołudnia nie będę miała 😁
UsuńChetnych czego? Nielubienia poniedzialkow? Brrr. Bo co innego mozna nie lubic w tygodniu? Piatku, soboty?
OdpowiedzUsuńRaczej dla chętnych do przeżywania poniedziałków. Tfu!
UsuńWtorki też nie są lepsze... Właściwie tylko niedzieli niczego nie można zarzucić 😉 No, może oprócz tego że podejrzanie szybko mija... 🙄
OdpowiedzUsuńNiedzieli nie lubię, bo mam syndrom niedzielnego popołudnia. Odpada. Ale sobota jest ok, a już piątek po południu to sam miód!
UsuńFakt, soboty są lepsze, pod warunkiem że nie ma się kompletnie nic do zrobienia 😉
UsuńStaram się nie mieć. Dni robocze i tak są stracone, więc co mam zrobić, robię codziennie po pracy, żeby mieć wolne dwa dni.
UsuńPodziwiam, że masz siłę jeszcze cokolwiek po pracy robić... 🙄
UsuńPrzeważnie nie mam, ale się jakoś zmuszam.
UsuńWłaśnie odebrałem przesyłkę. Z całego serducha dziękuję 😇
OdpowiedzUsuńSuper!!! 🥰
Usuńponiedziałki mają to do siebie, że podczas nich nie wiadomo, o co chodzi w poniedziałki...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Akurat ja doskonale wiem, o co chodzi.
Usuńczyli jeszcze gorzej, bo za dużo wiedzieć to zaiste masakra...
UsuńOczywiście, że tak! Nadmiar wiedzy nie uszczęśliwia 😥
UsuńMnie już wzdryga na myśl o jutrze. Brakuje mi siły i motywacji.
OdpowiedzUsuń