wtorek, 8 września 2026

184. Jak to?! (tytuł splagiatowany od samej siebie)



28 komentarzy:

  1. Studenci i bezrobotni dalej mają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba większość emerytów (niektórzy dorabiają).

      Usuń
  2. Niektorym sie nie skonczyly. Tak to!

    OdpowiedzUsuń
  3. To co dobre zawsze szybko się kończy... A to co chujowe trwa w nieskończoność... 🙄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle trudno byłoby Ci odmówić racje. Ciekawe, dlaczego w naszym życiu te proporcje są aż tak absurdalne?

      Usuń
    2. Bo mamy takie posrane "szczęście". A chciało by się żeby choć trochę lepiej... 🙄

      Usuń
    3. To prawda, nie wszyscy mają aż tak do doopy.

      Usuń
    4. Ba, większość ma co najmniej znośne życie, a my o swoich nawet tego powiedzieć nie możemy...😥 Najgorsze jest to, że ta odrobina szczęścia to nie jest jakieś wygórowane oczekiwanie, a i to nas skutecznie omija...

      Usuń
    5. Wisz, kto ma najlepsze życie? S***syny. Tacy mają najwięcej szczęścia w życiu.

      Usuń
    6. Fakt, dobrzy ludzie są zwykle kopani w dupę przez życie, a skurwielom świetnie się powodzi. Dlatego już nie łudzę się, że istnieje jakakolwiek sprawiedliwość 😔

      Usuń
    7. Nie ma co się łudzić, bo naprawdę sprawiedliwość nie istnieje. To jest pojęcie-wydmuszka.

      Usuń
    8. Szkoda tylko że musieliśmy się tak boleśnie o tym przekonać... 🙄

      Usuń
    9. I co zrobisz, jak nic nie zrobisz?

      Usuń
    10. Niestety... Można się albo z tym pogodzić, albo w nieskończoność kłócić z losem 🙄

      Usuń
    11. Postanowiłam olać. Mój magiczny kubek z napisem działa wybornie.

      Usuń
    12. Olać to zawsze najlepszy wybór, bo szarpanie się z czymś czego nie można zmienić to tylko niepotrzebne tracenie resztek zdrowia 🙄

      Usuń
    13. Bardzo dobrze idzie mi ćwiczenie "mania wy*ebane".

      Usuń
  4. Ale zdziwienie!
    Jakie tam skończyły, właśnie z wycieczki wróciłam, a wczoraj zbieraliśmy grzyby:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. jako wolnozawodowy, nie bezrobotny bynajmniej, wakacje mam... no, niekoniecznie wtedy, kiedy chcę, ale prawie, ważne że jest jakaś iluzja... zaś te formalne, ich zakończenie wcale mnie nie zmartwiło, bo rozkład jazdy gminnych busów się zagęścił...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli co dla jednego jest do doopy, drugiemu płynie miodem 😉

      Usuń
    2. albo POS określa POV... w sumie na to samo wychodzi...

      Usuń
    3. Byt określa świadomość, mój drogi. Nie inaczej! 😅

      Usuń
  6. Ano skończyły się i trzeba dopisać do rozkładu zajęć domowych emerytki - czas na wnuczkę .Na szczęście latek przybywa....nie tylko mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie wakacje nigdy sie nie koncza..

    OdpowiedzUsuń