'Letko' (lekko) nie jest! Wszyscy raczej na prochach zbijajacych cisnienie, zero kawy, zdrowe zycie. Dystans do wydarzen i wypowiedzi. Czytanie i sluchanie wybiorcze i ze zrozumieniem (dla AI). Moze tylko pogoda dobic.
Wrzucam prawie na bieżąco, a czasem całkiem na bieżąco w zależności od tego, ile kart i w jakim czasie wymodzę. Czasem jest to niemal hurt, a innym razem przestój. Próbuję więc jakoś ogarnąć częstotliwość publikowania.
To był mój pierwszy ekspres.... Do tej pory cieknie mi ślinka na myśl o ulubionych kawach kapsułkowych. Nie mogę się z nim rozstać, mimo że teraz mam do kawy mielonej i czasem to podnosi mi ciśnienie, że tak się do niego przywiązałam. Ale że to ,, naczynie ,, połączone z wypitymi kawami to bardziej jednak o ten smak chodzi, który chciałoby się dłużej zatrzymać....a nie urządzenie. :-) Ot, taki psikus zmysłów i pamięci.
Piję kawę kapsułkową (z takiego właśnie ekspresu) raz dziennie, a pozostałe 3 to rozpuszczalna. Wszystkie oczywiście z mlekiem, bo inaczej nie przełknę.
nie piję kawy i chuj... nie tworzę sobie do tego żadnej pierdologii... chociaż nie, wróć!... mam taką jedną, taką kontrolną... kocham patrzeć na zdziwione japy pytających: - hej gościu, jak to tak?... co jest z tobą?... nie pijesz kawy?... a rano to co?... też nie?... ja pierdolę, centralnie kosmita!... albo nienormalny jakiś... przecież tak się nie robi... p.jzns :)
mnie pobudza aż zanadto... mam niską tolerancję na stymulanty i gdy czasem /bardzo, bardzo sporadycznie jest taka konieczność/ walnę kawę na rozbudzenie, to działa to na mnie jak ścieżka amfy... czyli mamy remis komplementarny, w ogólnym bilansie wychodzi zero...
'Letko' (lekko) nie jest!
OdpowiedzUsuńWszyscy raczej na prochach zbijajacych cisnienie, zero kawy, zdrowe zycie. Dystans do wydarzen i wypowiedzi. Czytanie i sluchanie wybiorcze i ze zrozumieniem (dla AI).
Moze tylko pogoda dobic.
Jakie zero kawy? Ja piję 4 dziennie!
UsuńJeżeli chodzi o dobijanie, dobija mnie coś zupełnie innego 😐.
Dwie kawy dziennie i prochy na zbicie ciśnienia i jakoś się wyrównuje:)
UsuńTylko dwie?! 😱
UsuńO, kawa. Pilnie potrzebna, jak najszybciej.
OdpowiedzUsuńI jak najwięcej. Najlepiej 4!
UsuńA czemu 15.05.2026? Myślałem, że wrzucasz co wylepisz na bieżąco.
OdpowiedzUsuńWrzucam prawie na bieżąco, a czasem całkiem na bieżąco w zależności od tego, ile kart i w jakim czasie wymodzę. Czasem jest to niemal hurt, a innym razem przestój. Próbuję więc jakoś ogarnąć częstotliwość publikowania.
UsuńKawa podnosi ciśnienie tylko na chwilę, a kawkę zawsze poproszę:-)
OdpowiedzUsuńMnie nawet na chwilkę nie podnosi. Piję 4 dziennie, ostatnią przed snem i Morfeusz bierze mnie w objęcia nawet nie wiem, kiedy 🙂.
UsuńSzczęściara. Przed snem to nawet na colę nie mogę sobie pozwolić, bo będę łazić do rana:)
UsuńColę?! A co ona robi?!
Usuńco robi cola?... odrdzewia zglątwione wątpia i dofosfarza zankalyzowane gangliony...
UsuńNo to świetnie, bo mam ganglion w kolanie 😅
UsuńNajlepiej każdemu kto podnosi Twoje 😉
OdpowiedzUsuńO, zdecydowanie tak! Chętnie 😅
UsuńTo był mój pierwszy ekspres.... Do tej pory cieknie mi ślinka na myśl o ulubionych kawach kapsułkowych. Nie mogę się z nim rozstać, mimo że teraz mam do kawy mielonej i czasem to podnosi mi ciśnienie, że tak się do niego przywiązałam. Ale że to ,, naczynie ,, połączone z wypitymi kawami to bardziej jednak o ten smak chodzi, który chciałoby się dłużej zatrzymać....a nie urządzenie. :-) Ot, taki psikus zmysłów i pamięci.
OdpowiedzUsuńPiję kawę kapsułkową (z takiego właśnie ekspresu) raz dziennie, a pozostałe 3 to rozpuszczalna. Wszystkie oczywiście z mlekiem, bo inaczej nie przełknę.
UsuńCortado mi bardzo, bardzo..... I były też smakowe irish , kokosowa i trafiłam kiedyś na jakąś herbatę latte.
UsuńŻadnych herbat! Tfu!
UsuńPaczkę wypiłam, była super, ale że posłodzona odgórnie- dla mnie za słodka, bo w ogóle nie słodzę.
UsuńCzasem w zimie, gdy porządnie zmarznę, to napiję się ciepłej herbaty, ale musi w niej być sok wyciśnięty z połowy cytryny.
Usuńnie piję kawy i chuj... nie tworzę sobie do tego żadnej pierdologii... chociaż nie, wróć!... mam taką jedną, taką kontrolną... kocham patrzeć na zdziwione japy pytających:
OdpowiedzUsuń- hej gościu, jak to tak?... co jest z tobą?... nie pijesz kawy?... a rano to co?... też nie?... ja pierdolę, centralnie kosmita!... albo nienormalny jakiś... przecież tak się nie robi...
p.jzns :)
Ja też nie jestem normatywna - piję sporo kawy, a ostatnią tuż przed spaniem. Nic mi nie robi, zupełnie. Nie wierzę, że pobudza.
Usuńmnie pobudza aż zanadto... mam niską tolerancję na stymulanty i gdy czasem /bardzo, bardzo sporadycznie jest taka konieczność/ walnę kawę na rozbudzenie, to działa to na mnie jak ścieżka amfy... czyli mamy remis komplementarny, w ogólnym bilansie wychodzi zero...
UsuńTak, coś jak puzzle: wypustka i wgłębienie 🧩
Usuń