poniedziałek, 24 sierpnia 2026

179. Ciśnienie



26 komentarzy:

  1. 'Letko' (lekko) nie jest!
    Wszyscy raczej na prochach zbijajacych cisnienie, zero kawy, zdrowe zycie. Dystans do wydarzen i wypowiedzi. Czytanie i sluchanie wybiorcze i ze zrozumieniem (dla AI).
    Moze tylko pogoda dobic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie zero kawy? Ja piję 4 dziennie!
      Jeżeli chodzi o dobijanie, dobija mnie coś zupełnie innego 😐.

      Usuń
    2. Dwie kawy dziennie i prochy na zbicie ciśnienia i jakoś się wyrównuje:)

      Usuń
  2. O, kawa. Pilnie potrzebna, jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  3. A czemu 15.05.2026? Myślałem, że wrzucasz co wylepisz na bieżąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzucam prawie na bieżąco, a czasem całkiem na bieżąco w zależności od tego, ile kart i w jakim czasie wymodzę. Czasem jest to niemal hurt, a innym razem przestój. Próbuję więc jakoś ogarnąć częstotliwość publikowania.

      Usuń
  4. Kawa podnosi ciśnienie tylko na chwilę, a kawkę zawsze poproszę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nawet na chwilkę nie podnosi. Piję 4 dziennie, ostatnią przed snem i Morfeusz bierze mnie w objęcia nawet nie wiem, kiedy 🙂.

      Usuń
    2. Szczęściara. Przed snem to nawet na colę nie mogę sobie pozwolić, bo będę łazić do rana:)

      Usuń
    3. Colę?! A co ona robi?!

      Usuń
    4. co robi cola?... odrdzewia zglątwione wątpia i dofosfarza zankalyzowane gangliony...

      Usuń
    5. No to świetnie, bo mam ganglion w kolanie 😅

      Usuń
  5. Najlepiej każdemu kto podnosi Twoje 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. To był mój pierwszy ekspres.... Do tej pory cieknie mi ślinka na myśl o ulubionych kawach kapsułkowych. Nie mogę się z nim rozstać, mimo że teraz mam do kawy mielonej i czasem to podnosi mi ciśnienie, że tak się do niego przywiązałam. Ale że to ,, naczynie ,, połączone z wypitymi kawami to bardziej jednak o ten smak chodzi, który chciałoby się dłużej zatrzymać....a nie urządzenie. :-) Ot, taki psikus zmysłów i pamięci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piję kawę kapsułkową (z takiego właśnie ekspresu) raz dziennie, a pozostałe 3 to rozpuszczalna. Wszystkie oczywiście z mlekiem, bo inaczej nie przełknę.

      Usuń
    2. Cortado mi bardzo, bardzo..... I były też smakowe irish , kokosowa i trafiłam kiedyś na jakąś herbatę latte.

      Usuń
    3. Paczkę wypiłam, była super, ale że posłodzona odgórnie- dla mnie za słodka, bo w ogóle nie słodzę.

      Usuń
    4. Czasem w zimie, gdy porządnie zmarznę, to napiję się ciepłej herbaty, ale musi w niej być sok wyciśnięty z połowy cytryny.

      Usuń
  7. nie piję kawy i chuj... nie tworzę sobie do tego żadnej pierdologii... chociaż nie, wróć!... mam taką jedną, taką kontrolną... kocham patrzeć na zdziwione japy pytających:
    - hej gościu, jak to tak?... co jest z tobą?... nie pijesz kawy?... a rano to co?... też nie?... ja pierdolę, centralnie kosmita!... albo nienormalny jakiś... przecież tak się nie robi...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem normatywna - piję sporo kawy, a ostatnią tuż przed spaniem. Nic mi nie robi, zupełnie. Nie wierzę, że pobudza.

      Usuń
    2. mnie pobudza aż zanadto... mam niską tolerancję na stymulanty i gdy czasem /bardzo, bardzo sporadycznie jest taka konieczność/ walnę kawę na rozbudzenie, to działa to na mnie jak ścieżka amfy... czyli mamy remis komplementarny, w ogólnym bilansie wychodzi zero...

      Usuń
    3. Tak, coś jak puzzle: wypustka i wgłębienie 🧩

      Usuń