I to jest najwłaściwsze podejście, szczególnie że wszystkim i tak nie dogodzisz. A i starać się nie warto. Ważne by lubili nas ci najważniejsi ludzie w naszym świecie.
Ja już w to "na zawsze" ani trochę nie wierzę. Ludzie powinni brać większą odpowiedzialność za wypowiadane słowa, bo obiecać można wszystko, a potem się to okazuje na równi warte z puszczeniem bąka.
Myślisz, że ja wierzę? Już dawno nie. Tylko że kiedyś byłam jeszcze naiwna i uwierzyłam... Dlatego dzisiaj leczę się kolejny rok i kolejny rok chodzę na psychoterapię.
Dla potwierdzenia prawdziwosci zdanie, przyznam sie, ze nie lubie pomidorowej. No i ta teoria, ze mozna zaglaskac kotka na ament, tez nie sprzyja lubieniu kogos przez wszystkich. :))) Wystarczy, ze polowa toleruje. No nie?
Nie ma takich ludzi, spraw, zjawisk ... na świecie, które wszyscy by lubili. Dlatego bez obaw. Zawsze znajdziemy przeciwników , chociażby po to aby móc się wkurzać do woli )))))
I tu pojawia się pytanie, czy na pewno wszyscy lubią pomidorową... ja osobiście lubię, ale nie jestem faszystą, więc nie wymagam od innych, aby podzielali moje gusta... za to znalem spotkałem kiedyś faszystę, który był ostro zbulwersowany, że lubię flaki i czerninę, ale faszyści właśnie tak mają, że się bulwersują bez powodu... p.jzns :)
I to jest najwłaściwsze podejście, szczególnie że wszystkim i tak nie dogodzisz. A i starać się nie warto. Ważne by lubili nas ci najważniejsi ludzie w naszym świecie.
OdpowiedzUsuńO, właśnie. Szkoda tylko, że są i tacy, którzy mówią: "zawsze będę cię kochał", a potem odchodzą bez wyjaśnienia.
UsuńJa już w to "na zawsze" ani trochę nie wierzę. Ludzie powinni brać większą odpowiedzialność za wypowiadane słowa, bo obiecać można wszystko, a potem się to okazuje na równi warte z puszczeniem bąka.
UsuńMyślisz, że ja wierzę? Już dawno nie. Tylko że kiedyś byłam jeszcze naiwna i uwierzyłam... Dlatego dzisiaj leczę się kolejny rok i kolejny rok chodzę na psychoterapię.
UsuńDla potwierdzenia prawdziwosci zdanie, przyznam sie, ze nie lubie pomidorowej. No i ta teoria, ze mozna zaglaskac kotka na ament, tez nie sprzyja lubieniu kogos przez wszystkich. :))) Wystarczy, ze polowa toleruje. No nie?
OdpowiedzUsuńWystarczy. I wiesz, że ja też nie lubię pomidorowej? Od samej woni zbiera mi się na pawia.
UsuńA myślałam, że wszyscy lubią pomidorową - pomidorowa, zup królowa, jak mawiają mój syn i wnuk.
UsuńNie mogę, mam autentyczny odruch wymiotny. W ogóle nie lubię zup, ale coś tam jednak zjem: żurek, pieczarkową, krupnik, grzybową...
UsuńNie ma takich ludzi, spraw, zjawisk ... na świecie, które wszyscy by lubili.
UsuńDlatego bez obaw. Zawsze znajdziemy przeciwników , chociażby po to aby móc się wkurzać do woli )))))
Tylko że ja się już dawno nie wkurzam, jest mi to obojętne. Pewnie dlatego, że już na niczym mi nie zależy.
UsuńI tu pojawia się pytanie, czy na pewno wszyscy lubią pomidorową... ja osobiście lubię, ale nie jestem faszystą, więc nie wymagam od innych, aby podzielali moje gusta... za to znalem spotkałem kiedyś faszystę, który był ostro zbulwersowany, że lubię flaki i czerninę, ale faszyści właśnie tak mają, że się bulwersują bez powodu...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Nie wszyscy i ja stoję na czele tej bandy, która nie lubi. Natomiast "zupa pomidorowa" to taki symbol wszystkiego, co ludzie lubią.
UsuńDawno nie jadłam, bo wolę barszczyk czerwony ekspresowy od jakiegoś czasu. Chyba z lenistwa :-)
OdpowiedzUsuńA ja w ogóle nie lubię zup. Może być tylko żurek i ewentualnie grzybczana 😀
Usuń