p.s, zaś sama bielizna działa identycznie, jak ta sexhopowa, czyli przeważnie jednorazowo, tak samo się szybko rozlatuje, ale chociaż ma ceny stosowne do tegoż, bo ceny ze stacjonarnych palcówek to po prostu zbrodnia...
aha i rozmiary zdarzają się czasem chińskie, normalna, niepuszysta, ani też nie anorektyczna za bardzo Europejka wygląda w tym jak baleron ściśnięty szpagatem...
chińska L-ka jest jak nasza S-ka, a najlepsze są takie z podpisem "uniwersalny rozmiar", tak więc połowa paczki kurierskiej przeważnie od razu leci do kosza, te ceny są tylko pocieszające... i teraz imaginuj sobie Waśćka, że zamawiasz jakiś inny, poważniejszy ciuch, taki nie do takiej zabawy, tylko na ulicę, tego to już się po prostu nie robi...
Trzeba czytać tabele rozmiarów przy każdym ciuchu. Mam z Temu sukienkę, którą kocham, dwie bluzki (z długim i z krótkim rękawem), cztery pary butów. Wszystko dobre!
mnie to chyba stopy urosły, czy się raczej rozplaćkały, niczym płetwy, co wykazuje wizyta po głupie klapki w chińskim markecie, a potem idę do polskiego sklepu po jakieś tam krasowki, a tu nagłe się okazuje, że płetwy zmalały z powrotem... ale tak poważniej, to ja butów akurat nigdy nie kupuję przez net, kwestia firmy jest tu bez znaczenia, ja muszę tradycyjnie, wejść do sklepu, popatrzeć, pomacać i przede wszystkim przymierzyć...
Ja jakoś trafiam z rozmiarami obuwia. "Poważniejsze" kupuję w sklepie, ale sportowe lub sandały, jeszcze w "Temowskich" cenach, to kupuję bez problemu.
Te dziewczyny są niemożliwe, skąd Ty je bierzesz?
OdpowiedzUsuńZ Temu! 😅
Usuńhm... ja też przeglądam reklamówki Temu, ale raczej dział z bielizną erotyczną, tam jakby trochę inne dziewczyny są... LOL...
UsuńDziałamy w innych działach 😀
Usuńdziałach, oddziałach, rozdziałach, wydziałach i przedziałach, oddzialnie zresztą... każde działa tam, gdzie coś nań działa odziałowywująco...
Usuńp.s, zaś sama bielizna działa identycznie, jak ta sexhopowa, czyli przeważnie jednorazowo, tak samo się szybko rozlatuje, ale chociaż ma ceny stosowne do tegoż, bo ceny ze stacjonarnych palcówek to po prostu zbrodnia...
Usuń*/placówek... normalna, regularna pomyłka froydowska, LOL...
Usuńaha i rozmiary zdarzają się czasem chińskie, normalna, niepuszysta, ani też nie anorektyczna za bardzo Europejka wygląda w tym jak baleron ściśnięty szpagatem...
UsuńJuż sobie wyobrażam. Na mnie pewnie w ogóle nie ma rozmiarów 😅 No trudno, będę musiała obejść się bez 🤣
UsuńO, tak, ewidentnie freudowska 🤣 🤣 🤣
Usuńchińska L-ka jest jak nasza S-ka, a najlepsze są takie z podpisem "uniwersalny rozmiar", tak więc połowa paczki kurierskiej przeważnie od razu leci do kosza, te ceny są tylko pocieszające... i teraz imaginuj sobie Waśćka, że zamawiasz jakiś inny, poważniejszy ciuch, taki nie do takiej zabawy, tylko na ulicę, tego to już się po prostu nie robi...
UsuńTrzeba czytać tabele rozmiarów przy każdym ciuchu. Mam z Temu sukienkę, którą kocham, dwie bluzki (z długim i z krótkim rękawem), cztery pary butów. Wszystko dobre!
Usuńmnie to chyba stopy urosły, czy się raczej rozplaćkały, niczym płetwy, co wykazuje wizyta po głupie klapki w chińskim markecie, a potem idę do polskiego sklepu po jakieś tam krasowki, a tu nagłe się okazuje, że płetwy zmalały z powrotem... ale tak poważniej, to ja butów akurat nigdy nie kupuję przez net, kwestia firmy jest tu bez znaczenia, ja muszę tradycyjnie, wejść do sklepu, popatrzeć, pomacać i przede wszystkim przymierzyć...
UsuńJa jakoś trafiam z rozmiarami obuwia. "Poważniejsze" kupuję w sklepie, ale sportowe lub sandały, jeszcze w "Temowskich" cenach, to kupuję bez problemu.
UsuńA co w tym trudnego?
OdpowiedzUsuńW byciu normalnym? No... bycie normalnym! Ja nie umiem.
UsuńA ja tylko normalna :(, inaczej nie umiem :) Czy to dobrze, czy zle?
UsuńChyba... w normie 😅
Usuńnormalnie to jest wtedy, jak się nie myśli o żadnych normalnościach, nie używa takiego pojęcia w ogóle... howgh...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Zatem jestem nienormalna.
UsuńPytanie czy jest sens próbować być normalnym w nienormalnym świecie? Moim zdaniem nie warto próbować 😉
OdpowiedzUsuńO! Jak zwykle w samo sedno!
UsuńWszelka chora norma jest klatką. Amen.
OdpowiedzUsuńChora norma jest chora, a normalna norma jest normalna.
UsuńAch, jakże głęboką myśl wyraziłam! 🤣 🤣 🤣
A ja myślę, że jeśli nikogo nie krzywdzi, to wszystko jest normą, bo każdy ma swoją, własną i tej się trzyma.
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności
No pewnie, że tak! 🌻
Usuń