Dwa schody mam tylko. Zaraz sie na kolana rzuce. :) Huraa. Nie jestem "plesnia na jogurcie" ani "jadem kielbasianym" (na bialej wielkanocnej kielbasie) :))))
nigdy nie zapomnę kota Maćka z czasów, gdy miałem kiedyś staż w szpitalu psychiatrycznym... to był taki typowy miejski buras z zakazaną japą, z poszarpanym też uchem w wielu bojach, który regularnie przychodził na ten właśnie oddział w samo południe w porze obiadu... czasy były takie, że szpitale miały swoje kuchnie, tu potem posiłki przywożono windą na pierwsze piętro... teoretycznie obiad był na dwunastą, ale różnie to bywało... ale Maciek był zawsze punktualny... siadał pod pomieszczeniem zwanym kuchenką, tam, gdzie wydawano żarcie i rościł... ale jak rościł!!!... darł ryja na pół dzielni... na ten sygnał czubki wylegały z nor i z naczyniami ustawiali się w kolejce... za to personel sprawdzał i regulował zegarki, bo Maciek był naprawdę idealnie punktualny, bardziej, niż hejnał mariacki... p.jzns :)
Niech sluzba poinformuje, ze dzisiaj samoobsluga bo stol szwedzki.
OdpowiedzUsuńU mojej babci służąca wypaliła kiedyś przy gościach: "Proszę pani, kucharka pyta, czy podać już ten pirgiel". Zgadniesz, o co jej chodziło?
UsuńWrobel?
UsuńKucharka? Wróbla? Bój się Zeusa!
UsuńWrobel jest jadalny. Moze chodzilo o cos malego?
UsuńJadalny wróbel?! W imię ojca i syna...
UsuńCzy to nie potocznie "podać pierdziel", określenie: podać coś, rzucić czymś),
UsuńNie, nie 🤣. Ów "pirgiel" to purée (ziemniaczane).
UsuńNigdy bym nie zgadla!!! :))))
UsuńNo, trudnawe z lekka. A na poczcie też nic nie ma. Jakaś trefna jesteś!
UsuńNie ja "trefna" tylko Ty zabezpieczona po zeby :)))). Poczta informuje, ze blad w adresie. :))) i purée podane :))))
UsuńTo masz trefną pocztę, żadnego błędu w adresie nie ma i kto żyw, do mnie pisze - nawet trolle 😎!
UsuńNo tak. Wiec Ty nie odbierasz. :)))) W piers sie bije, ze wyslalam. :))))Na pielgrzymke, na kolanach, po schodach pojde jak odbierzesz.
UsuńHaaaaaaa!!!!!! No to zapitalaj, bo pocztą przylazło!
UsuńDwa schody mam tylko. Zaraz sie na kolana rzuce. :) Huraa. Nie jestem "plesnia na jogurcie" ani "jadem kielbasianym" (na bialej wielkanocnej kielbasie) :))))
UsuńA ta pielgrzymka dwuschodowa to dokąd?!
UsuńNa piedestal przecie!
UsuńW sensie że podium?
UsuńW sensie. W calym sensie. :)
UsuńTylko się nie potknij.
UsuńNawet nie spadne ani sie zepchnac nie dam :))))
UsuńUważaj, bo te dwie zaraz za Tobą mogą się tłoczyć 😂.
UsuńDamy rade w trojke na tym podium. Zajmiemy sie wzajemnymi gratulacjami i mila rozmowa.
UsuńNo, no, tylko nie pospadajcie!
UsuńNie ma straszniejszego widoku niż pusta miska kota 😉
OdpowiedzUsuńZwłaszcza dla kota.
UsuńA z kotami lepiej nie zadzierać 😅
UsuńO, nie. Ja nie zadzieram, a i tak jestem podrapana i posiniaczona jak ofiara przemocy domowej.
UsuńMój kot na szczęście jeszcze nie dopuszcza się do przemocy 😅 Czasem jedynie psu pokazuje kto tu rządzi 😂
UsuńTak czy siak, koty nie muszą uciekać się do przemocy, bo i tak one rządzą światem 🙃 🐈 🐈⬛ 😺
Usuńnigdy nie zapomnę kota Maćka z czasów, gdy miałem kiedyś staż w szpitalu psychiatrycznym... to był taki typowy miejski buras z zakazaną japą, z poszarpanym też uchem w wielu bojach, który regularnie przychodził na ten właśnie oddział w samo południe w porze obiadu... czasy były takie, że szpitale miały swoje kuchnie, tu potem posiłki przywożono windą na pierwsze piętro... teoretycznie obiad był na dwunastą, ale różnie to bywało... ale Maciek był zawsze punktualny... siadał pod pomieszczeniem zwanym kuchenką, tam, gdzie wydawano żarcie i rościł... ale jak rościł!!!... darł ryja na pół dzielni... na ten sygnał czubki wylegały z nor i z naczyniami ustawiali się w kolejce... za to personel sprawdzał i regulował zegarki, bo Maciek był naprawdę idealnie punktualny, bardziej, niż hejnał mariacki...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Wiadomo nie od dziś, że koteły mają w dupkach zegary atomowe!
UsuńO ja cię, taki kot, to autokrata, strach się bać!
OdpowiedzUsuńKAŻDY kot to autokrata, koty rządzą światem!
UsuńKocur JaśniePan. Jak takiemu odmówić? Lecę po mysz..do zabawy.
OdpowiedzUsuńWeź trzy!
Usuń