Nic nie szkodzi. Wesolosci nigdy w nadmiarze.
A co, jeśli ktoś upija się na smutno?
O widzisz, dawno nie piłam wina, ale boje się bólu głowy!
Ja mam spokój, nie piję wina 😊.
Zawartość alkoholu jest wręcz wskazana, bo ubarwia szarość życia i koi nerwy 😉
Mnie nie zawsze...
Nic nie szkodzi. Wesolosci nigdy w nadmiarze.
OdpowiedzUsuńA co, jeśli ktoś upija się na smutno?
UsuńO widzisz, dawno nie piłam wina, ale boje się bólu głowy!
OdpowiedzUsuńJa mam spokój, nie piję wina 😊.
UsuńZawartość alkoholu jest wręcz wskazana, bo ubarwia szarość życia i koi nerwy 😉
OdpowiedzUsuńMnie nie zawsze...
Usuń