piątek, 27 marca 2026

138. Piszą



20 komentarzy:

  1. O właśnie, mam ten problem, że nie wiem ile bym czytała, to w księgarniach ciągle nowości, a skąd kasę na to wziąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nieroztropnie trwonię fortunę na książki. Szybciej kupuję niż nadążam z czytaniem. A książek miliardy, a życie krótkie...

      Usuń
  2. Na gorze roze na dole ...pip. Pisza i powielaja choc i czasem cos napisza! Nie musi sie wszystkiego czytac. Chyba, ze sie chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się chce, a życie krótkie!

      Usuń
    2. Moze czutaj tylko pierwsza i ostatnia strone? A zycie po -siatce jest zawsze krotkie, dlatego nalezy czytac od malego jak sie chce duzo a nie tylko najlepsze lub najsensowniejsze. Mnie czasem starczy przeczytac autora i sprawa zalatwiona, decyzja czytelnicza podjeta.

      Usuń
    3. Czytam od wczesnego dzieciństwa, ale... wciąż piszą nowe...

      Usuń
  3. Gdzieś czytałem, że w USA, w tej chwili, 40 milionów kobiet pisze książki.
    Jak D. Trump każe je wszystkie wydrukować to będzie.... potop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może potop byłby niezłym rozwiązaniem...?

      Usuń
    2. O, to w USA aż tylu ludzi potrafi pisać? 😈 A ciekawe ilu potrafi czytać?... 🤔

      Usuń
    3. Myślisz, że fakt pisania świadczy o "umieniu"?

      Usuń
    4. No fakt, w dobie AI można pogadać do maszyny, a ona to na piśmie wypluje 😉 Może nawet tylko myśl przewodnia wystarczy, a sztuczna ubierze to w słowa? 🤔

      Usuń
    5. Póki co, AI jest dosyć prymitywna, jeśli chodzi o pisanie. Przynajmniej ta dostępna w Polsce.

      Usuń
  4. Piszą i ani myślą przestać... I to w kraju gdzie ludzie czytający stanowią mniejszość 😅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my musimy za tych nieczytających nadrabiać.

      Usuń
    2. Inaczej pisarze padli by z głodu 😉 Niewdzięczny to zawód i naprawdę podziwiam, że chce im sie pisać książki.

      Usuń
    3. Ja też napisałam, prawie, bo nie dokończyłam. Mam 700 stron komputeropisu, ale nie myślę o jej wydaniu. Nie sądzę, żeby się nadawała.

      Usuń
    4. Skromność przez Ciebie przemawia 😉 Na pewno by sie nadawała. Problemem było by natomiast zarobienie na niej. Obserwuję na Facebooku sporo pisarzy i wiem, że z pisania kokosów nie mają.

      Usuń
    5. Na to trzeba by geniusza.

      Usuń
  5. No, no... Coraz piękniej!
    Aż sobie przypomniałam o "pudełku wstydu", w którym są upakowane moje książki, czekające na przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam stos hańby. Szybciej kupuję niż czytam.

      Usuń