piątek, 20 lutego 2026

126. Zboże



28 komentarzy:

  1. Pobuszuje w tym zbozu, cokolwiek kryje sie pod tym okresleniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buszujący w zbożu też buszował 😅

      Usuń
    2. No wlasnie, jego mialam na mysli.

      Usuń
    3. Zboże było mocno metaforyczne, ale kto by tam zwracał uwagę na drobiazgi 🙃

      Usuń
  2. W zbożu tak, byle nie na rżysku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rżysko się nie liczy, bo skoro rżysko, to zboża już tam nie ma...

      Usuń
    2. O, byłam raz na rżysku, ale nie na nim seks uprawiałam, tylko kawałek dalej 🤣

      Usuń
    3. Wolę jednak w lesie, w wysokich trawach:-)

      Usuń
    4. Nie próbowałam. Tylko na trawie w ogrodzie teściowej, gdzie pogryzły mnie mrówki 😂

      Usuń
  3. seks w polu konopi... nie powiem, żebym o tym jakoś specjalnie marzył, ale gdyby się trafiła okazja, to chętnie... tylko żeby było ciepło na polu... ale zaraz, czy konopia to zboże?... botanicznie może niespecjalne, ale z drugiej strony chleb z ziaren konopi w miejsce typowych zbożowych jest naprawdę zajebisty...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, popatrz, nie wiedziałam, że taki istnieje. Można to kupić jakoś normalnie, w sklepach, czy trzeba mieć specjalne źródło?

      Usuń
    2. raz jadłem domowo pieczony i kiedyś próbowałem na targach konopnych, ale myślę sobie, że można spróbować popytać w eko shopach, taki sklepikach typu "Natura", "Zdrowe Żarcie", etc... w necie widziałem, jest do dostania, albo z samych konopi, albo mieszany... za bardzo tanie to nie jest, jak widziałem, ale raz się puścić i kasztelance nie zaszkodzi...

      Usuń
    3. p.s. bo samej mąki konopnej na rynku jest w chuj, sobie sprawdź w guglu, to można eksperymentować: chleb, ciasto, kluski, etc... za to mega jest tofu z konopi, jeśli jadasz tofu, co prawda sporo droższe od tofu z Biedry, ale moim zdaniem warto... ja kupuję dość regularnie...

      Usuń
    4. Przekonał mnie Twój koronny argument: raz się puścić i kasztelance nie zaszkodzi 😂
      Popytam, poszukam, ale sama piec nie będę, bo mi się nie chce. Chętnie skosztuję.

      Usuń
    5. chyba najprostsze do wykonania byłyby jakiś racuchy, czy podpłomyki... są też na rynku gotowe mieszanki, chleb w formie półproduktu, gdzie też nie ma przy tym zbyt wiele roboty... w necie są też patenty na szybkie ciasto pieczone w mikrofalówce... takie są czasy, że "kuchnia lenia" bardzo bogato się rozwija...

      Usuń
    6. Na Zeusa! W mikrofalówce... Owszem, mam Thermomix, który znakomicie ułatwia życie, ale pieczenie czegokolwiek w mikrofalówce to już zbrodnia.

      Usuń
    7. aha, "nie, bo nie", rozumiem :)

      Usuń
    8. Co "nie, bo nie"? Mam mikrofalówkę bezcześcić?!

      Usuń
  4. Pewnie. Takie buszowanie w zbożu wlasnorecznie uprawianym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nigdy nie uprawiałam zboża.
      Ale już seks - tak 🤣

      Usuń
    2. To mozna tylko powiedziec: Szczescboze!

      Usuń
    3. Lub szczęść w barze.

      Usuń
  5. To porada głównie dla mieszkających na wsi 😅 Miastowi muszą obyć się bez zboża jeśli chcą uprawiać seks 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście zborze nie jest konieczne przy tych czynnościach 😂

      Usuń
    2. W rzeczy samej, nie jest potrzebne 😂

      Usuń
  6. o mój boże
    wpuść mnie w zboże
    to pomodlę się za ciebie
    w pełnym wiernych zborze
    jeno czy mi to pomoże
    w seksownym wyborze

    może

    OdpowiedzUsuń