niedziela, 25 stycznia 2026

119. Pesel



29 komentarzy:

  1. Ty masz pesel. Chyba peselek!
    Ales sie napisala tych karteczek kolorowych. Ukladasz je kolorami np niebieski poniedzialek... zolta sobota, czerwona niedziela. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, nie. Nie układam, przyklejam gdzie popadnie, głównie do monitora albo blatu biurka :)

      Usuń
  2. Chramole lekarzy, ide dopiero, kiedy nie wytrzymuje, choc potem i tak zaluje, bo ci medrcy nie umieja postawic mi diagnozy. Jesli ich swiete urzadzenia nie radza sobie ze mna, to oni juz nic wiecej nie wiedza. Z profilaktyka skonczylam juz dawno, bo na zyciu mi nie zalezy. Terminy wpisuje do kalendarza wiszacego nad miejscem pracy, ale Twoje karteczki sa stanowczo bardziej malownicze, w pelnym tego slowa znaczeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, to są tylko takie wymyślone przykłady. Z drugiej strony fakt, robię badania regularnie.

      Usuń
  3. Bez tych karteczek ani rusz!
    Pytanie, czy to Pesel czy inna cholera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam pesel, nawet jeśli przyjdzie inna cholera, to na jego grzbiecie :)

      Usuń
  4. "pesel do warsztatu zawieźć"...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znakomity pomysł! Jutro odstawiam samochód do warsztatu, to od razu niech mi przejrzą pesel i ewentualnie naprawią :)

      Usuń
    2. takie czasy, że części zamienne do peselu wcale nie tak trudno kupić...

      Usuń
    3. Ale drogie są, a poza tym ja się starzeję z godnością 😉.

      Usuń
  5. Z rozpędu przeczytałam "kupić lewatywę" 🫣😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i tak, jak kto lubi albo potrzebuje :))

      Usuń
    2. W pierwszej kolejności to ja raczej nowych 👓 do czytania potrzebuję 😂

      Usuń
    3. No to leć po nie, nie ma co czekać, bo jak będziesz mnie czytać?

      Usuń
  6. Ja sobie karteczki układam przed monitorem. To w połączeniu z przypomnieniami w telefonie sprawia, że jakoś funkcjonuję, bo faktem jest że choć pamięć mam dobrą, to jednak krótką... 🙄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak samo jak ja. Trzymam przed monitorem albo do niego przyklejam. I taką samą mam pamięć :))

      Usuń
    2. Mam nadzieję że nie mamy jakiś zalążków sklerozy i że to nie będzie się pogłębiać 😅

      Usuń
    3. Oby nie, za młodzi jesteśmy, nawet ja 😅

      Usuń
    4. I obyśmy jak najdłużej młodymi pozostali 😉

      Usuń
    5. Amen, alleluja i do przodu!

      Usuń
  7. Przyklejam takie karteczki na lodówce, bo jest ich cała masa, szczególnie tych przypominających o wizytach w poradniach. I w sumie chyba nie chodzi o PESEL, tylko o to, że każdy miałby z tym problem…

    OdpowiedzUsuń
  8. Frau Be, ja z pytaniem trochę od czapy 😄 Masz jakiś sprawdzony klej do papieru? I nie tylko. Co prawda nie tworzę AJ, ale czasami wklejam coś w mój "spuchnięty" notes do wszystkiego i ostatnio niektóre rzeczy mi wypadają 😮 Klej po niedługim czasie wysycha i nawet nie ma śladu, że coś było przyklejone 🤦‍♀️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję Wikol, Magik albo taki do robót artystycznych, one są mocne. Pytaj o nie w papierniczych albo w hipermarketach, mogą być też w Action.

      Usuń
    2. Te ostatnie, znaczy, artystyczne. Kleją prawie wszystko z wszystkim.

      Usuń
    3. O, dzięki 😃 Ja głównie tych w sztyfcie używałam (Pritt i UHU), ze względu na łatwe nakładanie. Takie płynne z kulką próbowałam, ale te z kolei strasznie przesiąkają.
      Wikol kojarzy mi się ze Składnicą Harcerską, klejenie modeli itp. 😄 Ale rozejrzę się jak tylko do domu pojadę.
      A te do robót art. to jakieś konkretne? Bo te ekspedientki w sklepach to czasami tak się znają, że niczego się nie dowiesz... 🤦‍♀️😄

      Usuń
    4. Akurat jestem w domu, to Ci powiem, jak nazywa się mój: "Hobby glue. Universal", a firma Pentart. Kupiłam go w sklepie dla plastyków. Najlepiej w takich miejscach kupować, bo tam sprzedawcy się znają.

      Usuń
    5. Staram się jak mogę 😊 💝

      Usuń