Ty masz pesel. Chyba peselek! Ales sie napisala tych karteczek kolorowych. Ukladasz je kolorami np niebieski poniedzialek... zolta sobota, czerwona niedziela. :)))
Chramole lekarzy, ide dopiero, kiedy nie wytrzymuje, choc potem i tak zaluje, bo ci medrcy nie umieja postawic mi diagnozy. Jesli ich swiete urzadzenia nie radza sobie ze mna, to oni juz nic wiecej nie wiedza. Z profilaktyka skonczylam juz dawno, bo na zyciu mi nie zalezy. Terminy wpisuje do kalendarza wiszacego nad miejscem pracy, ale Twoje karteczki sa stanowczo bardziej malownicze, w pelnym tego slowa znaczeniu.
Ja sobie karteczki układam przed monitorem. To w połączeniu z przypomnieniami w telefonie sprawia, że jakoś funkcjonuję, bo faktem jest że choć pamięć mam dobrą, to jednak krótką... 🙄
Przyklejam takie karteczki na lodówce, bo jest ich cała masa, szczególnie tych przypominających o wizytach w poradniach. I w sumie chyba nie chodzi o PESEL, tylko o to, że każdy miałby z tym problem…
Frau Be, ja z pytaniem trochę od czapy 😄 Masz jakiś sprawdzony klej do papieru? I nie tylko. Co prawda nie tworzę AJ, ale czasami wklejam coś w mój "spuchnięty" notes do wszystkiego i ostatnio niektóre rzeczy mi wypadają 😮 Klej po niedługim czasie wysycha i nawet nie ma śladu, że coś było przyklejone 🤦♀️
O, dzięki 😃 Ja głównie tych w sztyfcie używałam (Pritt i UHU), ze względu na łatwe nakładanie. Takie płynne z kulką próbowałam, ale te z kolei strasznie przesiąkają. Wikol kojarzy mi się ze Składnicą Harcerską, klejenie modeli itp. 😄 Ale rozejrzę się jak tylko do domu pojadę. A te do robót art. to jakieś konkretne? Bo te ekspedientki w sklepach to czasami tak się znają, że niczego się nie dowiesz... 🤦♀️😄
Akurat jestem w domu, to Ci powiem, jak nazywa się mój: "Hobby glue. Universal", a firma Pentart. Kupiłam go w sklepie dla plastyków. Najlepiej w takich miejscach kupować, bo tam sprzedawcy się znają.
Ty masz pesel. Chyba peselek!
OdpowiedzUsuńAles sie napisala tych karteczek kolorowych. Ukladasz je kolorami np niebieski poniedzialek... zolta sobota, czerwona niedziela. :)))
Eee, nie. Nie układam, przyklejam gdzie popadnie, głównie do monitora albo blatu biurka :)
UsuńChramole lekarzy, ide dopiero, kiedy nie wytrzymuje, choc potem i tak zaluje, bo ci medrcy nie umieja postawic mi diagnozy. Jesli ich swiete urzadzenia nie radza sobie ze mna, to oni juz nic wiecej nie wiedza. Z profilaktyka skonczylam juz dawno, bo na zyciu mi nie zalezy. Terminy wpisuje do kalendarza wiszacego nad miejscem pracy, ale Twoje karteczki sa stanowczo bardziej malownicze, w pelnym tego slowa znaczeniu.
OdpowiedzUsuńNo wiesz, to są tylko takie wymyślone przykłady. Z drugiej strony fakt, robię badania regularnie.
UsuńBez tych karteczek ani rusz!
OdpowiedzUsuńPytanie, czy to Pesel czy inna cholera?
Podejrzewam pesel, nawet jeśli przyjdzie inna cholera, to na jego grzbiecie :)
Usuń"pesel do warsztatu zawieźć"...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Znakomity pomysł! Jutro odstawiam samochód do warsztatu, to od razu niech mi przejrzą pesel i ewentualnie naprawią :)
Usuńtakie czasy, że części zamienne do peselu wcale nie tak trudno kupić...
UsuńAle drogie są, a poza tym ja się starzeję z godnością 😉.
UsuńZ rozpędu przeczytałam "kupić lewatywę" 🫣😂
OdpowiedzUsuńMożna i tak, jak kto lubi albo potrzebuje :))
UsuńW pierwszej kolejności to ja raczej nowych 👓 do czytania potrzebuję 😂
UsuńNo to leć po nie, nie ma co czekać, bo jak będziesz mnie czytać?
UsuńJa sobie karteczki układam przed monitorem. To w połączeniu z przypomnieniami w telefonie sprawia, że jakoś funkcjonuję, bo faktem jest że choć pamięć mam dobrą, to jednak krótką... 🙄
OdpowiedzUsuńTo tak samo jak ja. Trzymam przed monitorem albo do niego przyklejam. I taką samą mam pamięć :))
UsuńMam nadzieję że nie mamy jakiś zalążków sklerozy i że to nie będzie się pogłębiać 😅
UsuńOby nie, za młodzi jesteśmy, nawet ja 😅
UsuńI obyśmy jak najdłużej młodymi pozostali 😉
UsuńAmen, alleluja i do przodu!
UsuńPrzyklejam takie karteczki na lodówce, bo jest ich cała masa, szczególnie tych przypominających o wizytach w poradniach. I w sumie chyba nie chodzi o PESEL, tylko o to, że każdy miałby z tym problem…
OdpowiedzUsuńMam taką nadzieję 😉
UsuńFrau Be, ja z pytaniem trochę od czapy 😄 Masz jakiś sprawdzony klej do papieru? I nie tylko. Co prawda nie tworzę AJ, ale czasami wklejam coś w mój "spuchnięty" notes do wszystkiego i ostatnio niektóre rzeczy mi wypadają 😮 Klej po niedługim czasie wysycha i nawet nie ma śladu, że coś było przyklejone 🤦♀️
OdpowiedzUsuńProponuję Wikol, Magik albo taki do robót artystycznych, one są mocne. Pytaj o nie w papierniczych albo w hipermarketach, mogą być też w Action.
UsuńTe ostatnie, znaczy, artystyczne. Kleją prawie wszystko z wszystkim.
UsuńO, dzięki 😃 Ja głównie tych w sztyfcie używałam (Pritt i UHU), ze względu na łatwe nakładanie. Takie płynne z kulką próbowałam, ale te z kolei strasznie przesiąkają.
UsuńWikol kojarzy mi się ze Składnicą Harcerską, klejenie modeli itp. 😄 Ale rozejrzę się jak tylko do domu pojadę.
A te do robót art. to jakieś konkretne? Bo te ekspedientki w sklepach to czasami tak się znają, że niczego się nie dowiesz... 🤦♀️😄
Akurat jestem w domu, to Ci powiem, jak nazywa się mój: "Hobby glue. Universal", a firma Pentart. Kupiłam go w sklepie dla plastyków. Najlepiej w takich miejscach kupować, bo tam sprzedawcy się znają.
UsuńDzięki 😘
UsuńStaram się jak mogę 😊 💝
Usuń