czwartek, 19 marca 2026

134. Balon




 

28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Chciałabym! W każdym razie chciałabym jeszcze raz polecieć balonem. Nie mylić z byciem zrobioną w balona.

      Usuń
  2. Jak w kolorowego to spokojnie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo... Mnie zrobiono w balona gigantycznego. Do tego czarnego.

      Usuń
  3. co to znaczy być zrobioną w balona?...
    to tak jak z tym żołnierzem bez zapałek, który jest po prostu żołnierzem bez zapałek...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Być zrobionym w balona" to popularny związek frazeologiczny, podobnie ja "zrobić kogoś w balona". Znaczy, że "Być oszukanym/oszukać, zostać nabranym/nabrać kogoś". Na temat żołnierza z zapałkami lub bez nic mi nie wiadomo, znam tylko dziewczynkę z zapałkami.

      Usuń
    2. motyw żołnierza bez zapałek jest ze "Szwejka", jakby co...

      Usuń
    3. Za Chiny Ludowe nie pamiętam ze Szwejka nic w ząb. Czytałam chyba jeszcze na studiach.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Prawda? Potrafią być tak samo piękne "w naturze". Są cudowne!

      Usuń
  5. Coś dla mnie. Znaczy się, lot balonem, nie bycie zrobionym 😉 Ja z tych co to wszystkie balkony, mosty, kładki, samoloty itp. bez strachu eksploruję. Im wyżej, tym lepiej 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo. Kocham wysokie loty. Jestem córka pilota, który wykonywał akrobacje powietrzne. Lot balonem jest cudowny. Ale bycia zrobioną w balona doświadczyłam i nie wpadam w zachwyt do dzisiaj.

      Usuń
    2. No akrobacje to może niekoniecznie, nie że się boję, ale tutaj to już mój żołądek mógłby odmówić współpracy 😁 Ale gdybym tylko miała możliwość przejść po jakimś moście linowym, takim nad przepaścią, to... leeeceee 😄

      Usuń
    3. My po prosu lubimy wysokie loty 🙃 😅

      Usuń
  6. Chyba każdemu zdarzyło się być zrobionym w balona i trzeba do tego przywyknąć, bo ludzie potrafią być strasznymi kur**mi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. A jak Cię zrobi w balona miłość życia to już nic, tylko na kostuchę czekać.

      Usuń
    2. A co jeśli miłość życia jeszcze nie nadeszła? 100% pewności przecież mieć nie możesz...

      Usuń
    3. Spokojna głowa, nic już nie nadejdzie. Jestem uczuciową wydmuszką.

      Usuń
    4. Podobnie jak ja... Popierdolone to życie i cholernie niesprawiedliwe... No ale cóż, nie każdemu bycie szczęśliwym jest pisane... 🙄

      Usuń
    5. No, nie jest. Ciekawe, co o tym decyduje. Ślepy los? Złe bóstwo?

      Usuń
  7. Fajny pomysł, pierwszy raz się z czymś takim spotykam .. Życzę nam obu, byśmy nie były robione w balona. Mnie się to niestety zdarzało dośc często.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz spotykasz się z art journalem?

      Usuń
    2. Nie będę ściemniać : owszem. Takie odkrycia lubię, jakbyśmy wszystko znali, to by była tragedia z nudów :D

      Usuń
    3. No jasne.
      Wobec tego zapraszam do obejrzenia poprzednich prac 😊.

      Usuń
  8. Nie pierwszy, ale może ostani raz? tak mi się marzy...
    Zobacz, wreszcie znalazłam właściwe marzenie. A myślałam, że jestem ich pozbawiona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je wciąż mam, ale nie wierzę w spełnienie.

      Usuń