No, ładne słowa i ładne połączenie. Tylko sama nie wiem, czy wolę menela, czy jednak mandat... Chyba jednak menel. Podejdzie, pobełkocze, pośmierdzi i pójdzie, a mandat to beznadziejny wydatek, pieniądze w błoto.
Frau, myślałam o Tobie wczoraj intensywnie w czasie krótkiej wizyty na pchlim targu 😂 Wczoraj u moich ulubionych "dziadów" było kilkanaście wielkich plastikowych kontenerów wypełnionych rzeczami do scrap bookingu 🫣 Akurat byłam późno, bo po 12.00 więc się powoli pakowali, dlatego tylko z grubsza przejrzałam, ale ktoś miał hobby, które pochłaniało mu chyba połowę życia! Pieczątki, kleje, papiery ozdobne, szablony na okazje świąt, urodzin, ślubu itp. 😲😃 Nie wiem czy lubisz takie miejsca, ja nie przejdę obok jeśli mam okazję 🤦♀️
Czasem lubię obejrzeć, co mają ludzie do sprzedania, ale u nas te pchle targi odbywają się w wielu różnych miejscach i nigdy nie wiem, kiedy 😅. Ach, te kontenery z pierdółkami, ale bym sobie poużywała!
mandale mają zwykle różne zastosowania: estetyczne - jako produkt, czy nawet dzieło sztuki... samorozwojowe - jako gadżet pomocniczy w niektórych technikach medytacji... religijne - tu przykładem są obrzędy Indian Navaho... sportowe - jako tarcza do sportów strzeleckich, w domu raczej chodzi o rzutki... oraz... syllogomaniaczne - to akurat dotyczy ludzi ogarniętych manią zbierania zbędnych grzmotów... do których swoją zaliczasz?... można wybrać kilka opcji... p.jzns :)
O mandalach, a raczej ich roli, coś tam niecoś słyszałam. Kilku opcji nie wyskrobię, zaledwie tę pierwszą. Po prostu Jotkę wzięło na rysowanie mandali, co mnie zainspirowało, choć może to za wielkie słowo. Chciałam spróbować, więc spróbowałam w ramach art journala, ale nie wciągnęło mnie to, sama praca przy rysowaniu mandali mnie zniecierpliwiła.
no, właśnie... mnisi buddyjscy /głównie z odmiany tybetańskiej/ tworzą mandale na płótnie lub papierze /to się nazywa tanghka/, ale najbardziej spektakularne są ich mandale sypane z kolorowego piasku, podobnie, jak u Indian Navaho, bardzo precyzyjne, ze szczególikami i to dopiero wymaga cierpliwości...
Ja mam cierpliwość w kolejce do weta i pod kroplówką z futrem, ale nie do takiego rysowania. Nie chodzi mi przy tym o precyzję, tylko nuży mnie i nudzi powtarzalność elementów.
Tralala, wyszloci Ci kolo zebate w trybie kolorow. :))). Mnie sie podoba nazwa: polaczenie menela z mandatem. Trzymam sie z dala od tego mana.
OdpowiedzUsuńNo, ładne słowa i ładne połączenie. Tylko sama nie wiem, czy wolę menela, czy jednak mandat... Chyba jednak menel. Podejdzie, pobełkocze, pośmierdzi i pójdzie, a mandat to beznadziejny wydatek, pieniądze w błoto.
UsuńFrau, myślałam o Tobie wczoraj intensywnie w czasie krótkiej wizyty na pchlim targu 😂 Wczoraj u moich ulubionych "dziadów" było kilkanaście wielkich plastikowych kontenerów wypełnionych rzeczami do scrap bookingu 🫣 Akurat byłam późno, bo po 12.00 więc się powoli pakowali, dlatego tylko z grubsza przejrzałam, ale ktoś miał hobby, które pochłaniało mu chyba połowę życia! Pieczątki, kleje, papiery ozdobne, szablony na okazje świąt, urodzin, ślubu itp. 😲😃 Nie wiem czy lubisz takie miejsca, ja nie przejdę obok jeśli mam okazję 🤦♀️
OdpowiedzUsuńCzasem lubię obejrzeć, co mają ludzie do sprzedania, ale u nas te pchle targi odbywają się w wielu różnych miejscach i nigdy nie wiem, kiedy 😅. Ach, te kontenery z pierdółkami, ale bym sobie poużywała!
UsuńBardzo mi się podoba i czekam na kolejne, bez wymówek!
OdpowiedzUsuńKiedy właśnie nie wciągnęło mnie to. Chciałam spróbować i spróbowałam (przez Ciebie!), ale mnie znudziła ta powtarzalność.
UsuńO, szkoda, ja na razie nie robiłam nowych, ale może do nich wrócę...
UsuńZainspirowałaś mnie, więc przynajmniej spróbowałam 🪻.
UsuńFajne, choć za cholerę nie wiem co symbolizuje 😅
OdpowiedzUsuńNikt tego nie wie, ja też
UsuńJa tam widze zeby czasow :))).
Usuń:)))) i zaczerwienione gardlo. :))))
UsuńNo, gardło to ja mam aktualnie buraczkowe, migdałki pokryte czopami ropnymi.
UsuńWspolczuje takich migdalow.
UsuńDostałam antybiotyk i dwa tygodnie zwolnienia, prawdopodobnie będę żyła aż do samej śmierci.
Usuńmandale mają zwykle różne zastosowania:
OdpowiedzUsuńestetyczne - jako produkt, czy nawet dzieło sztuki...
samorozwojowe - jako gadżet pomocniczy w niektórych technikach medytacji...
religijne - tu przykładem są obrzędy Indian Navaho...
sportowe - jako tarcza do sportów strzeleckich, w domu raczej chodzi o rzutki...
oraz...
syllogomaniaczne - to akurat dotyczy ludzi ogarniętych manią zbierania zbędnych grzmotów...
do których swoją zaliczasz?... można wybrać kilka opcji...
p.jzns :)
O mandalach, a raczej ich roli, coś tam niecoś słyszałam. Kilku opcji nie wyskrobię, zaledwie tę pierwszą. Po prostu Jotkę wzięło na rysowanie mandali, co mnie zainspirowało, choć może to za wielkie słowo. Chciałam spróbować, więc spróbowałam w ramach art journala, ale nie wciągnęło mnie to, sama praca przy rysowaniu mandali mnie zniecierpliwiła.
Usuńno, właśnie... mnisi buddyjscy /głównie z odmiany tybetańskiej/ tworzą mandale na płótnie lub papierze /to się nazywa tanghka/, ale najbardziej spektakularne są ich mandale sypane z kolorowego piasku, podobnie, jak u Indian Navaho, bardzo precyzyjne, ze szczególikami i to dopiero wymaga cierpliwości...
UsuńJa mam cierpliwość w kolejce do weta i pod kroplówką z futrem, ale nie do takiego rysowania. Nie chodzi mi przy tym o precyzję, tylko nuży mnie i nudzi powtarzalność elementów.
UsuńNajeżyłaś się....więc czekam na następną. :-)
OdpowiedzUsuńNastępnej nie będzie, bo to jednak nie moja bajka. spróbowałam, zainspirowana przez Jotkę.
Usuń