niedziela, 1 marca 2026

129. Sukienka



20 komentarzy:

  1. Przy zakupie butow patrze na buty, szczegolnie na producenta, przy zakupie torebki na torebki (mam jedna torebke na wszystkie okazje od xx lat, widc nie vzesto patrze), a sukienke kupuje na lato wiec patrze na pogode i okres urlopu. :))), Czasem na ceny. Czasem na rozmiar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na punkcie torebek mam rzetelnego fioła. O ile ich liczba spada mi ponieżej miliona, czuję się chora i niespełniona życiowo 😂

      Usuń
    2. I masz czas na ciagle przekladanie zawartosci torebek? Ja bym tez fiola dostala ale juz przy drugiej lub trzeciej. Podziwiam, ze sie nie gubisz. Moze je ukladasz wg kolorow?

      Usuń
    3. Układam według miejsca w szafie 😂
      Torebki zmieniam codziennie, odpowiednio do ubioru w danym dniu. No przepraszam, tak mam... Pierdolec to pierdolec 😅

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. U mnie tylko pieniędzy brak, pozostałe opcje są możliwe. Najczęściej wchodzą w grę kolejne nożyczki, torebki i sukienki.

      Usuń
  3. sukienek nie kupuję, torebek, bez względu na ich śliczność, też nie kupuję, dwóch par butów również nie, co najwyżej jedną, ale kupuję na ten przykład... płyn do prania?... ostatnio jakoś tak miałem, że pojechałem po ten płyn... dobrze, ale jechać tak tylko po ten płyn?... więc kupiłem jeszcze coś tam, do tego jeszcze coś i jeszcze parę czegoś tam... aha, do tego jeszcze rożka z jabłkiem i frugo w puszce, tak na przystanku żeby coś wciągnąć, bo jeszcze nic wtedy nie jadłem od rana... wracam wreszcie do domu, ogarniam to wszystko, rozpakowuję, kładę na swoje miejsca, po czym konstatuję, że nie kupiłem... no, czego nie kupiłem?... brawojasiu!...
    i tak sobie teraz myślę, czy ja w końcu kupuję ten cały płyn do prania, czy go nie kupuję?...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to?! Dlaczego nie kupujesz sukienek i torebek?! To co Ty pierzesz w tym niekupionym płynie...? 🤣

      Usuń
    2. torebek na pewno, nawet gdybym kupował... chociaż niektóre rodzaje pewnie się nadają do prania, takie prościutkie nastolackie w stylu worków, czasem się widuje coś takiego... generalnie jednak kobiety wyrzucają torebki, gdy się już zeszmacą... znaczy worki, nie torebki...

      Usuń
    3. Dobrze, że nie kobiety (się zeszmacą) 😂.
      Tu się mylisz, wiele torebek piorę, podobnie jak pantofle i adidasy/sneakersy.

      Usuń
  4. Świetna karta!
    Znam takich, co poszli po odkurzacz, a kupili telewizor!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witia Pawlaków pojechał na rowerze po kota do miasta, a wrócił wierzchem nie na rowerze, nie na kocie, tylko na koniu...

      Usuń
    2. @Jotko, ja po prostu robię i biorę ze sobą listę zakupów, w przeciwnym razie gotowałabym barszcz z papierów kolorowych i kleju 😂

      Usuń
    3. @PKanalia, pamiętam tę scenę, genialna była, jak zresztą cała reszta. Jednego tylko nie mogłam znieść - tego młota Zenka w "Kochaj albo rzuć". Gdzie takiego znaleźli? Chyba z radzieckiej flagi zdarli!

      Usuń
    4. aha, Zenek - Andrzej Wasilewicz... ale on w jednej roli był świetny, takiej epizodycznej, w "Szczęśliwego Nowego Jorku" grał takiego... hm, no też młota, który Profesorowi (Gajosowi) obcinał palec sekatorem...

      Usuń
    5. A nie mówiłam, że młot?!

      Usuń
  5. To chyba norma jeśli chodzi o kobiece zakupy? 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod warunkiem, że ma się kupę kasy. Ja mam tylko kupę 🙄.

      Usuń
    2. Kupę kasy mają tylko nieliczni, cała reszta ma kupę z życia... 🙄

      Usuń
    3. O, spostrzeżenie jak najbardziej trafne.

      Usuń