Uwierz mi, ja śpię bardzo dużo, a jak jestem zmęczona tygodniem i mam wolne, to potrafię przespać jednym ciurem 18 godzin (tak, to prawda, tyle wynosi mój rekord), ale mi od tego ani 1 dkg nie ubyło 😀.
Przypomnialas Kasie Sobczyk: lalala ... "Z drugiej strony, wie go kto tam Może grzeczny hipopotam Może biedak zmarzł na amen Ciężko być hipopotamem". Hipki dostalam ze smichu wyobrazajac sobie Ciebie hipopotamem!
Aśka, miej litość! Jeszcze by tego brakowało! Chociaż... jakby tak się dobrze sprawie przyjrzeć... Moja babcia i jej siostra lunatykowały (nie chudły!), syn babci - brat mojego taty - lunatykował, mój brat lunatykował w dzieciństwie... Cholera, może coś w tym jest? 🤔🌛
podczas snu jakieś kalorie jednak się spala, ale nie są to zbyt powalające liczby... poza tym nasza waga zależy od chwilowej zawartości wody w organizmie... podczas snu bilans jest ujemny: więcej pary wodnej wydychamy, niż wdychamy, plus dodatkowo jakieś sikanie w międzyczasie, aczkolwiek sprawa się komplikuje, gdy w ramach przerwy w spaniu zaglądamy do lodówki... niemniej jednak faktycznie, figury modelki samym spaniem raczej nie osiągniemy, chyba że modelki w branży odzieży dla puszystych... bo jest taka i jest popyt na takie panie, są dla nich miejsca pracy, jak najbardziej... p.jzns :)
Może bym i zaglądała do lodówki w przerwach, gdybym miała przerwy w spaniu. A ja ich nie mam do tego stopnia, że kiedyś przyśniło mi się, że chcę siku, a potem, że jestem w toalecie. W efekcie obudziłam się na mokrym prześcieradle...
mnie się też nieraz śni, że jestem w toalecie, tylko najpierw jest łażenie w poszukiwania miejsca, bo jestem na przykład na ruchliwej ulicy... ale wtedy zawsze przechodzę w stan snu świadomego i budzę się w porę... dawno już mi się nie zdarzyło zbudzić za późno... ... za to rekordowy czas spania miałem, gdy trafił mnie covid /chyba trafił, bo nie było jednoznacznego werdyktu/... spałem cztery doby, wstawałem tylko na siku, potem do kuchni wypijałem nieco wody i potem znowu waliłem się spać...
dokładnie to było tak, że pierwsze dwa dni wszystko mnie bolało, nie mogłem spać i faktycznie miałem wysoką gorączkę... akurat nie miałem Tramalu, który zresztą używam bardzo sporadycznie, a innych anestetyków w ogóle nie używam... a potem bóle ustąpiły, a ja zasnąłem właśnie na te cztery doby z przerwami... czyli generalnie lajtowo mi poszło to chorowanie... aha, kontekst jest jeszcze taki, że działała jeszcze u mnie eksperymentalna szczepionka na grypę... choć na grypę, nie na covid /tych jeszcze nie było/, to jednak podbiła mi odporność do góry i pewnie dlatego tak ulgowo się odbyło...
Tramal, było nie było, nie jest do częstego stosowania. Ale fajnie dokształcam się przy Tobie z dziedziny używkowej - samej nie chciałoby mi się zgłębiać tematu, bo po co?
Spala, ale stanowczo za malo.
OdpowiedzUsuńUwierz mi, ja śpię bardzo dużo, a jak jestem zmęczona tygodniem i mam wolne, to potrafię przespać jednym ciurem 18 godzin (tak, to prawda, tyle wynosi mój rekord), ale mi od tego ani 1 dkg nie ubyło 😀.
UsuńA ważyłaś się przed i po?
UsuńOczywiście! ⚖️
UsuńSen spala kalorie :))). Jestes modelka! Gratuluje.
OdpowiedzUsuńBezsennosc (wg moich obserwacji) spala kilogramy i wyglada sie jak zombie!
Co lepsze?
Jestem modelką, a raczej modelem. Hipopotama! 🦛
UsuńPrzypomnialas Kasie Sobczyk: lalala ...
Usuń"Z drugiej strony, wie go kto tam
Może grzeczny hipopotam
Może biedak zmarzł na amen
Ciężko być hipopotamem".
Hipki dostalam ze smichu wyobrazajac sobie Ciebie hipopotamem!
Najlepiej w krótkiej spódniczce 🤣
UsuńFrau, bo może to tylko lunatyków dotyczy? Kilka rundek dookoła osiedla i rano wstajesz i chudsza, i wyspana 🤔😉
OdpowiedzUsuńDoskonale!
UsuńAśka, miej litość! Jeszcze by tego brakowało! Chociaż... jakby tak się dobrze sprawie przyjrzeć... Moja babcia i jej siostra lunatykowały (nie chudły!), syn babci - brat mojego taty - lunatykował, mój brat lunatykował w dzieciństwie... Cholera, może coś w tym jest? 🤔🌛
UsuńMoze Ty lunatykujesz do lodowki lub kuchni?
UsuńO! Strzał w dziesiątkę! Możesz mieć rację, w końcu gdy nie śpię i zaglądam do lodówki, jest w niej tylko światło.
UsuńA jeśli cierpię na bezsenność, to tyję?
OdpowiedzUsuńCoś nie zgadza się...
Chyba nie, bo ja śpię jak ruski czołg, a zjawisko schudnięcia u mnie nie występuje, za to tycia - jak najbardziej.
Usuńpodczas snu jakieś kalorie jednak się spala, ale nie są to zbyt powalające liczby... poza tym nasza waga zależy od chwilowej zawartości wody w organizmie... podczas snu bilans jest ujemny: więcej pary wodnej wydychamy, niż wdychamy, plus dodatkowo jakieś sikanie w międzyczasie, aczkolwiek sprawa się komplikuje, gdy w ramach przerwy w spaniu zaglądamy do lodówki...
OdpowiedzUsuńniemniej jednak faktycznie, figury modelki samym spaniem raczej nie osiągniemy, chyba że modelki w branży odzieży dla puszystych... bo jest taka i jest popyt na takie panie, są dla nich miejsca pracy, jak najbardziej...
p.jzns :)
Może bym i zaglądała do lodówki w przerwach, gdybym miała przerwy w spaniu. A ja ich nie mam do tego stopnia, że kiedyś przyśniło mi się, że chcę siku, a potem, że jestem w toalecie. W efekcie obudziłam się na mokrym prześcieradle...
Usuńmnie się też nieraz śni, że jestem w toalecie, tylko najpierw jest łażenie w poszukiwania miejsca, bo jestem na przykład na ruchliwej ulicy... ale wtedy zawsze przechodzę w stan snu świadomego i budzę się w porę... dawno już mi się nie zdarzyło zbudzić za późno...
Usuń...
za to rekordowy czas spania miałem, gdy trafił mnie covid /chyba trafił, bo nie było jednoznacznego werdyktu/... spałem cztery doby, wstawałem tylko na siku, potem do kuchni wypijałem nieco wody i potem znowu waliłem się spać...
Pewnie gorączkowałeś. Taki sen jest normalny w chorobie, a zwłaszcza z wysoką temperaturą.
Usuńdokładnie to było tak, że pierwsze dwa dni wszystko mnie bolało, nie mogłem spać i faktycznie miałem wysoką gorączkę... akurat nie miałem Tramalu, który zresztą używam bardzo sporadycznie, a innych anestetyków w ogóle nie używam... a potem bóle ustąpiły, a ja zasnąłem właśnie na te cztery doby z przerwami...
Usuńczyli generalnie lajtowo mi poszło to chorowanie...
aha, kontekst jest jeszcze taki, że działała jeszcze u mnie eksperymentalna szczepionka na grypę... choć na grypę, nie na covid /tych jeszcze nie było/, to jednak podbiła mi odporność do góry i pewnie dlatego tak ulgowo się odbyło...
Tramal, było nie było, nie jest do częstego stosowania.
UsuńAle fajnie dokształcam się przy Tobie z dziedziny używkowej - samej nie chciałoby mi się zgłębiać tematu, bo po co?
Ja dziś już trzeci raz w tym tygodniu obudziłem się chwilkę przed 2gą, więc zbyt wiele tych kalorii bym nie spalił... 🙄
OdpowiedzUsuńO, to ja bym bardzo schudła! Niestety, to tak nie działa 😀
UsuńSpokojnie, niedługo przyjdzie lato i to co zbędne upał z nas wytopi 😉
UsuńBędzie się z nas lało ciurem ☀️.
UsuńTak, wypocimy zbędne kilogramy by od jesieni znowu zacząć przybierać 😅
UsuńPo prostu jak koty! 🐈🐈⬛
Usuń